Phil Knight – Sztuka realizacji, szalonych pomysłów
Phil Knight – Sztuka realizacji szalonych pomysłów
29 Kwiecień 2018 • 9 minut czytania

Phil Knight – Sztuka realizacji, szalonych pomysłów

3000 2000 Robbie Coach

Phil Knight 24 latek. Z którego życiorysu wynikało jedno. Jest wykształconym człowiekiem, wyszkolonym żołnierzem oraz chudym jak patyk niewiele doświadczonym w życiu, pomimo lat sześćdziesiątych – rewolucji seksualnej, buntu i lotów na księżyc – dzieciakiem.

Był dobrym biegaczem, ale to nie było wystarczające na karierę biegacza. Wiedział, że na tym poziomie bieganie nie przyniesie mu chwały. Za to kompletnie nie wiedział kim może się stać oraz co w życiu osiągnąć, pragną tylko jednego – sukcesu – ale nie miał pojęcia co ten sukces miał oznaczać.

A gdyby tak istniał sposób, aby nie będąc sportowcem, czuć to, czego doświadczają sportowcy

„Bieganie. Jest trudne. Bolesne. Niebezpieczne. Zwycięstwa bywają rzadkie, nigdy nie są pewne. Biegacz czy to na owalnym torze, czy na pustej drodze, tak naprawdę nie dążą do żadnego celu, a przynajmniej nie do takiego co uzasadniał by tak wielki wysiłek. Czynność biegania sama w sobie jest celem. I nie chodzi o to, że nie ma wyraźnej linii mety; rzecz w tym, że każdy sam ją sobie wyznacza. Każdy też musi sam znaleźć przyjemność czy pożytek płynące z biegania. Wszystko zależy od tego, jak sobie ten wysiłek zaprezentujemy, jak zdołamy go sobie sprzedać.”

Phil pomimo, swoich egzystencjalnych leków, strachu przed przyszłością i kompletniej niewiary w siebie – skrystalizował Szalony Pomysł w swojej głowie i gdyby nie fakt, że cały świat jest zbudowany na szalonych pomysłach to nigdy nie zdobył by w sobie odwagi, żeby pomimo przeciwności losu, niezrozumienia ze strony ojca, przyjaciół, notorycznego braku funduszy oraz wypowiedzeń umów przez banki. Jednym słowem problemów, po których rozwiązaniu pojawiały się kolejne – iść naprzód i nie zatrzymywać się.

Nie miał znajomości, doświadczenia. Nie był biznesmenem ani nie posiadał wystarczająco pieniędzy. Miał za to świetny zespół, który w oczach postronnego obserwatora, mógł być z dużym prawdopodobieństwem odebrany jak – żałosna, przypadkowa i nie najlepiej dobrana zbieranina.

18 lat później, 90000 godzin morderczej pracy, 100 000 przebytych kilometrów, 100 załamań, 50 zwątpień w swój pomysł oraz 200 nieprzespanych nocy. Ukształtowała się firma Nike, która jest jednym z najpotężniejszych graczy na rynku odzieży, obuwia i sprzętu sportowego z obecnie roczną sprzedażą rzędu 30 miliardów dolarów.

Pomimo że Phil skoczył z zawodowym bieganiem to cały ten okres był jednym z najdłuższych i najtrudniejszych maratonów w jakich przyszło mu kiedykolwiek brać udział. Jeżeli czegoś mógł się na uczyć przez ten czas, to niewątpliwie było by to:

 

1

Jak brak ci narzędzi znajdź odpowiednich ludzi

Większość osób nie dojrzy w twoim biznesie tego co ty w nim widzisz, warto szukać ludzi z pasją do tego co robisz. Ważna jest kultura jaką tworzysz w pracy, a dobierając ludzi, których możesz obdarować zaufaniem i nie spoglądać ponad ramię na wszystko co robią, zyskasz dwukierunkową lojalność.

 

2

Wielkie osiągnięcia wymagają bólu

Wiedzą o tym sportowcy i wiedział o tym Michał Anioł malując Kaplice Sykstyńską, ale mimo bólu pleców i nieustannego kapania farby do oczu i we włosy nie rzucił tego i nie przerzucił się na rysowanie portretów lub mamutów na ścianach, bo cel był ważniejszy niż on sam. Droga do wielkości nigdy nie była łatwa, jeżeli znajdziesz w swojej pracy sens ważniejszy niż ty sam, przetrwasz każdy ból.

 

3

Współzawodnictwo to tak naprawdę walka przeciwko sobie samemu

Nie ma żadnego przeciwnika, konkrecji, przeszkody. Jesteś tylko ty, twoje słabości i głosy w twojej głowie, że nie dasz rady, za jest za ciężko, że lepiej odpocząć, że lepiej odpuścić, że boli. Nie ma sensu negocjować z własnym wewnętrznym głosem, można go jedynie zgłuszyć biciem swojego serca lub wygraną.

 

4

Walcz o swoje, nawet jak będzie się wydawać, że nie ma nadziei

Poddać się to nie znaczy przegrać, bo przegrać to znaczy wtedy, gdy staniesz w miejscu. Trzeba wiedzieć, kiedy się poddać, nie zawsze jest to wtedy, kiedy wydaje nam się, że sytuacja jest beznadziejna. Zawsze istnieją jakieś sposoby oraz cienie nadziei, bo puki idziesz dalej to albo się uczysz albo zwyciężasz.

5

Jak masz pomysł wiarę i determinacje nie potrzebujesz stanu konta

Najważniejsze wtedy to znaleźć odpowiednich ludzi i zarazić swoim pomysłem. Jeżeli twój pomysł jest dobry, nie bój się najbardziej potężnej konkurencji z wielkim kapitałem, końcami końców to ludzie wybierają co im się bardziej podoba.

 

6

Nie poddawaj się tylko dlatego, że ktoś nie wierzy w twój pomysł

Gdy Phil próbował sprzedawać swoje buty w sklepach sportowych słyszał „Chłopacze, kolejne buty do biegania to akurat to, czego świat nie potrzebuje!” nie przeszkadzało mu to robić dalej swojego. Zaczął sprzedawać osobiście, po krótkim czasie nie nadążał z notowaniem zamówień oraz obsługiwaniu nachodzących go osób we własnym domu, które znajdowały jego adres dzięki poczcie pantoflowej. Znawcy zasad kierujących współczesnymi realiami są pesymistami, jeżeli coś działa to nie chcą zmian, ryzykując. Oni wolą czuć się bezpiecznie i stabilnie.

 

7

Czasem trzeba nagiąć zasady

Naciąganie faktów i wyolbrzymianie pozycji swojej firmy na rynku, która tak naprawdę jeszcze nie istnieje, starając się pozyskać producenta z Japonii nie zawsze jest czymś złym o ile w to głęboko wierzysz i wiesz, że zaraz po powrocie do domu to zmienisz. Richard Branson powiedział kiedyś: „If somebody offers you an amazing opportunity but you are not sure you can do it, say yes – then learn how to do it later.”

 

8

Umiejętność sprzedaży jest w każdym z nas

Wiesz, dlaczego tak wiele osób jest beznadziejnych w sprzedaży, bo podświadomie sami nie kupili by swojego produktu, a skoro oni by nie kupili to po co ktoś inny miał by to robić? Jeżeli coś robisz i chcesz zarazić do tego innych, musisz to czuć i komunikować całym sobą. Nie mówię tu o udawanym entuzjazmie obnośnych agentów ubezpieczeniowych, ale o autentyczności w tym co robisz. Pasja zaraża i da się odróżnić tą sztuczną od prawdziwej. Zawsze bądź szczery w tym co robisz, nigdy nie wciskaj kitu, ludzi to zapamiętają i docenią przez co zjednasz sobie klientów i przyjaciół na całe życie a nie tylko do jednego produktu.

 

9

Pozwól sobie doświadczać

Wyobraź sobie, że kiedy założyciel tak potężnej firmy jak Nike, miał 24 lata, wciąż czuł się jak dzieciak i nie miał pojęcia co zrobić ze swoim życiem. Ja osobiście zawsze chciałem być szczęśliwy – ale co to miało oznaczać, to szczęście? Często, żeby nie utkwić z życiem jakim chcą dla nas najbliżsi warto samemu eksplorować i poznać pierw siebie. Zmiana otoczenia o 180 stopni nadaje się do tego idealnie. W przypadku Phila – pożyczył od ojca pieniądze wybrał się w podróż do około świata. Podróże niesamowicie rozwijają i poszerzają horyzonty. Pozwalają patrzeć z innej perspektywy, nie zawsze z tej którą znamy. Samotne podróże też bywają fajnie, nigdy nie wiesz kogo na nich spotkasz dodatkowo o wiele szybciej rozwijają, bo jest znacznie ciężej. Bądź otwarty na ludzi, szukaj swojej drogi, daj sobie czas, doświadczaj, poznawaj, nabieraj pełne kieszenie wiedzy i nie zmarnuj młodości na szukanie bezpieczeństwa i stabilności.

 

10

Dbaj o ludzi i pomagaj im, kiedy możesz

Ludzi nie zapominają. Rozróżniaj tych co potrzebują pomocy a tych co chcą cię wykorzystać, bo jest tu cienka linia. Bezinteresowna pomoc rodzi lojalność. Często to rzeczy które nie robimy dla pieniędzy przynoszą największy zysk – bo serce nikomu nie przypomina o stanie konta.

 

Zgłębiając całą historię Phila z trudem było mi się zatrzymać i jestem pełen podziwu dla jego determinacji i naiwności – bo jak określić niedoświadczonego – jak sam o sobie mówił – dzieciaka, który daleko przed Aliexpress i Google – wymyślił sobie, że poleci do Japonii gdy ledwo zakończyła się zimna wojna, a jego babcia na tą wieść mało nie zeszła na zawał. Że znajdzie tam dostawce butów i będzie dystrybuował je na USA.

Dlatego ostatnim najważniejszym punktem, o którym prawie, że zapomniałem jest punkt 11 i brzmi on:

Nie daj zabić w sobie naiwności.

Bo jeśli chcesz osiągnąć coś, co przerasta ciebie lub innych dookoła, musisz być naiwnym marzycielem.

 


Thanks for reading! It means the absolute world to me. You can „say hello” or let me know your thoughts on Facebook or Twitter