Robert Gryn – od gamera do milionera
Robert Gryn - od gamera do milionera
13 Maj 2018 • 12 minut czytania

Robert Gryn – od gamera do milionera

150 150 Robbie Coach

Zmęczenie, samotność, depresja. Dezorientacja, stres, zwątpienie. Gdyby oceniać ksiązke po okładce można by pomyśleć, że takim wstępem zaczyna się historia kolejnego sezonu Zagubionych lub instrukcja obsługi rozliczania zysku z krytpowalut w Polsce. Więc ku zaskoczeniu. To historia pierwszego trzydziestolatka na liście najbogatszych Polaków Forbes’a. To historia o dedykacji, uporze, poświęceniu i ciężkiej pracy. To historia sukcesu, który nigdy nie przychodzi z niczego. To opowieść o Codewise, drugiej najszybciej rozwijającej się firmie w Europie oraz człowieku który za tym wszystkim stoi – Robercie Gryn’ie

Kiedy spojrzysz na instagramowy profil rob.gryn, zobaczysz przystojnego, dobrze zbudowanego trzydziestolatka, o intensywnym spojrzeniu i uśmiechu z reklamy colgate. Jeździ na nartach, nurkuje, skacze na spadochronie, wyciska ciężary, podróżuje. I mógł bym tak dłużej wymieniać, ale w skrócie chodzi o to, że cieszy się życiem i sukcesem, który odniósł. Typowy american dream. Ale niech nie zwiedzie cię jego płynny angielski, nienaganny akcent i aktualne miejsce zamieszkania – Santa Monica, USA, Kalifornia. Ten mężczyzna jest Polakiem i wraz ze swoją firmą Codewise, szykuje się na podbój amerykańskiego rynku.

Chapter 1: Gusto – tego gracza nie obsługujemy

Robert miał 12 lat, gdy po raz pierwszy pokazał swoją żyłkę „przedsiębiorcy”, który przed niczym się nie cofa. Przy pomocy „pożyczonej” bez wiedzy mamy karty kredytowej kupił kilkanaście domen i zaczął nimi handlować. Bawił się także Photoshopem, prostą grafiką i składał komputery. W ten sposób w wieku 13 lat zarobił pierwsze pieniądze za projekt logo. W tym czasie świat wirtualny poznał go pod pseudonimem Gusto. W  popularnej strzelance Counter-Strike osiągnął taki poziom, że na polskich serwerach zaczęto wpisywać go na czarną listę cheaterów. To wówczas wtedy przyswoił sobie taktykę, którą do dziś stosuje w biznesie – jeśli widzisz chociaż szansę powodzenia, szarżuj i nie bój się podjąć ryzyka. Trzymaj się z dala od schematów i rób to, w co wierzysz. Pomimo, że coś co robisz może nie mieć jeszcze głębszego celu to w przyszłości – jak mówił Steve Jobs, korzystając z doświadczenia z przeszłość – połączysz kropki.

Byłem kiedyś półprofesjonalnym graczem Counter-Strike, grałem też w wiele gier strategicznych. Czuję, że doświadczenie to było zasadnicze dla mojego sukcesu, bo grywalizuję wszystko co robię. Pieniądze można porównać do wysokiego wyniku lub narzędzia, które możesz stosować, aby dalej rosnąć.”

Chapter 2: Forex, hazard i korporacyjna smycz

W wieku 17 lat Robert wyjeżdża na studia do Anglii – najpierw University of Surrey, a potem University of St Andrews. Dalej gra, ale już nie w Counter Strike’a. Jego polem bitwy stają się wirtualne giełdy Forex. Za pożyczone od ojca tysiąc euro wchodzi na rynek. Szybko pomnaża gotówkę i dochodzi do 4 tys. Szpony hazardu trzymają go jednak mocno. Wkrótce przegrywa wszystkie pieniądze i zaczyna grać w internetowego pokera. Na trzecim roku biznesowo-marketingowych studiów dociera do niego, że przedsiębiorczość, to coś więcej, niż podejmowanie ryzyka i słuchanie własnej intuicji. Dopiero połączenie ich z doświadczeniem i wyciąganiem wniosków, przynosi sukces. Po nieudanej próbie sprowadzania i sprzedawania odtwarzaczy mp3, postanawia wrócić do Polski. Trafia do Warszawy jako tłumacz w TP SA., a następnie do Orange. W globalnej korporacji wytrzymuje 2 dni. To tu rodzi się jego przekonanie, że motywacja i niezależność mają dużo większe znaczenie w napędzaniu ludzi do pracy, niż pieniądze. Liczy się możliwość wpływu na działania firmy i poczucie, że jesteś częścią czegoś wielkiego. To przekonanie tworzy podwaliny pod sposób, w jaki Gryn będzie w przyszłości budował zespół i niekorporacyjną kulturę pracy w Codewise.

Tylko prubując róznych ścieżek, można mieć pewnośc która z nich prowadzi do sukcesu i zawodowej satysfakji. Ważne, by być w ruchu. W końcu trafi się na właściwy kurs. Nawet Właścieciel Nike, Phil Knight na początku swojej drogi z obuwiem sportowym nie miał pojęcia gdzie zmierza – po prostu szedł na przód.

“Porażka jest częścią gry. Zwycięzcy rosną dzięki porażce; przegranych porażka miażdży. Właśnie to odróżnia prawdziwych przedsiębiorców od zwykłych ludzi.”

Chapter 3: W pogoni za internetowym słoniem

Za namową kolegi, Robert trafia do Pragi. To tu siedzibę ma start-up Elephant Orchestra Jana Barty – czeskiego wizjonera internetu i na ówczesne czasy właściciela największej liczby domen na świecie. Firma zajmuje się wyświetlaniem reklam na niewykorzystanych domenach lub pod błędnie wpisanymi nazwami. Gryn przychodzi do firmy jako stażysta, kończy współpracę jako drugi człowiek w firmie. To tu uczy się wszystkiego o marketingu internetowym i oswaja się z myślą, że jest w stanie samemu prowadzić firmę. W 2011 roku zakłada WeSave – start-up agregujący popularne na ówczesne czasy serwisy zakupowe. Już wie, że w internecie można zrobić PRAWDZIWE pieniądze. Marketing afiliacyjny zastępuje mu hazard, a on pogrąża się w pracy, która staje się dla niego nową używką.

“Sukces można osiągnąć wtedy, kiedy w pełni zaakceptujesz, że sam stoisz na drodze wszystkiego, czego pragniesz. Tam gdzie wantrepreneur widzi same problemy, doświadczony przedsiębiorca widzi rozwiązania i okazje. Oto co definiuje osobę sukcesu.”

Chapter 4: Codewise – graj odważnie i nie bój się ryzyka

Wkrótce na drodze przedsiębiorcy pojawiają się Szymon Niemczura, Rafała Janicki i Bartłomiej Dawidow – założyciele Codewise, z którymi wchodzi w spółkę. Nie trzeba dużo czasu, by przychody z działań afiliacyjnych Gryna zaczęły finansować krakowski start-upu. Flagowymi produktami firmy stają się ZeroPark (platforma, za pośrednictwem której reklamodawcy kupują ruch z reklam typu pop-up) oraz Voluum (narzędzie do śledzenia ruchu w internecie, służące analizie i optymalizowaniu działań marketingowych). Oba produkty to kontynuacja pomysłów, które Gryn rozwijał pracując w Pradze.

Codewise ma się coraz lepiej, a jej przychody rosną. Coraz gorzej za to dogadują się wspólnicy. Gryn z Dawidowem dokonują wrogiego przejęcia firmy i wykupienia udziałów pozostałej dwójki, by w ten sposób uzyskać pełnię władzy nad spółką i swobodnie kierować jej działaniami. Jeden z nich ma odpowiadać za wizję i strategię rozwoju, drugi za aspekt technologiczny. Firma rozwija skrzydła i rośnie z miesiąca na miesiąc. Jednak stres, zmęczenie i wypalenie zawodowe dają znać o sobie. Obaj panowie myślą o odejściu z firmy. Pierwszy z inicjatywą wychodzi Dawidow. Gryn jest totalnie zaskoczony. Nie zamierza się jednak poddawać. Postanawia, że poprowadzi firmę sam. Pomimo cierpienia, zaufał intuicji, nie poddał się a to własnie w tych najcięższych momętach poznajesz swoje prawdziwe umiejętności.

  “Sukces polega na posuwaniu się naprzód, nawet jeśli tak naprawdę nie wiesz, którędy jest naprzód. Niepewność jest częścią tej gry, a ci, którzy ją znoszą – wygrywają.”

Chapter 5: Jak złapać jednorożca i dostać się na listę najbogatszych Polaków mając 30 lat

Robert cierpi na bezsenność, odwiedza psychiatrę, psychologa, nadużywa alkoholu. Ale prze do przodu, nie poddaje się. Stres jest jednak niewyobrażalny. Paradoksalnie do walki o firmę znowu skłania go zaskakujący zwrot akcji. Na początku stycznia 2014 Gryn prosi o wycenę Codewise w kilku amerykańskich bankach. Na papierze wszystko wygląda olśniewająco, przedsiębiorca otrzymuje 9-cyfrową kwotę. Firma może się stać pierwszym polskim jednorożcem – przedsiębiorstwem wartym ponad miliard dolarów (tak, miliard) – i dołączyć do listy tak prestiżowych start-upów jak: Slack, Dropbox czy Spotify. Gryn kolejny raz zaciska zęby i zaczyna realizować taktykę – jak sam o niej pisze – „zrób albo zgiń”. Nie boi się podejmować ryzyka, inwestować w nowe biura i prezentować firmę na ekskluzywnych konferencjach. Wszystko po to by zdobyć uwagę inwestorów i zyskać nowe rynki zbytu. Taktyka zaczyna przynosić oszałamiające rezultaty. W 2017 roku przedsiębiorca dostaje się na listę 100 najbogatszych Polaków. Jest pierwszym trzydziestolatkiem, który zawdzięczą ten sukces wyłącznie własnej pracy

“Uważam, że  dostanie się na listę Forbesa było ważnym wydarzeniem dla wszystkich młodych polskich przedsiębiorców, którzy tak jak ja, musieli zobaczyć, że możliwe jest zbudowanie wartościowego startupu w Polsce. Dla mnie to wszystko było grą, a gry nie można traktować zbyt poważnie – w tej akurat dobrze mi szło.”

Chapter 6: W pogoni za inspiracją

Codewise ma się dobrze. W 2017 roku przedsiębiorstwo zostało sklasyfikowana jako 2 najszybciej rozwijająca się firma w Europie. A najciekawsze jest to, że ciągle opiera się na własnych finansach i nie korzysta ze wsparcia zewnętrznych inwestorów. Gryn przeprowadził się niedawno do Kalifornii, by – jak sam twierdzi – wyjść ze strefy komfortu, dać się zainspirować i zaskoczyć. Po raz kolejny, łamie schematy i pokazuje, że firmą tej skali można zarządzać z zagranicy, jednocześnie podróżując, prowadząc kanał na You Tube i motywując innych do rozwoju i szukania własnej drogi. Jak mu się to udaje?  Dzięki nieustannemu parciu do przodu, wstawaniu po każdym upadku i wiarą, że jedyną przeszkodą, którą musi pokonać na drodze do sukcesu jest on sam.

Choć Robert Gryn ma na to bardziej dosadne sformułowanie: #Lecimy!

  “Mój największy sukces, to kiedy wstaję w poniedziałek rano i nie mogę doczekać się pójścia do pracy. Jeśli to się skończy, to będzie znak, że trzeba coś zmienić. Nie mam zamiaru tracić czasu i życia w pracy, która mnie nie spełnia.”

Robert jest żywym dowodem, że dzięki determinacji i niesomowitemu uporowi można osiągnąć typowy „American Dream” żyjąc gdziekolwiek na świecie.   

 


Thanks for reading! It means the absolute world to me.

You can „say hello” or let me know your thoughts on Facebook or Twitter